Cena energii elektrycznej to jak dobrze wiemy prawdziwa loteria. Zmienność obecna na polskiej giełdzie jest ogromna, co oznacza, że w ciągu jednego dnia cena może wzrosnąć nawet kilkukrotnie. Taki trend rynkowy sprzyja inwestycjom w małe i efektywne magazyny energii, które stanowią atrakcyjną alternatywę w stosunku do tradycyjnych rozwiązań. 

Magazyny energii tylko dla prosumentów?

Ogromny wzrost zainteresowania fotowoltaiką, zapoczątkowane już w 2019 roku nie słabnie, pomimo małych problemów związanych z ustawodawstwem, a także coraz to nowymi informacjami o długowieczności technologii pozyskiwania energii elektrycznej z promieni słonecznych. Na ten moment polski rynek fotowoltaiki to moc 10 GW, co w znacznym stopniu przyczynia się do redukcji zużycia paliw kopalnych kosztem powszechnego wykorzystania źródeł odnawialnych.

Czytaj więcej: Jaki magazyn energii będzie najlepszy dla jednorodzinnego domu?

Warto jednak zwrócić uwagę na drugą stronę medalu, czyli trudności w zarządzaniu napięciem wywoływanym pracą setek tysięcy instalacji fotowoltaicznych w jednym momencie. Dlatego też Mój Prąd w obecnej, czwartej edycji stara się zapobiec problemowi, promując ideę inwestycji we własny przydomowy magazyn energii.

Korzyści wynikające z inwestycji w magazyny energii

Magazyny energii dotychczas znane były przede wszystkim z wielkoskalowych inwestycji podłączonych do sieci elektromagnetycznej. Korzyścią wynikającą z tego rozwiązania była przede wszystkim ogromna elastyczność w obszarze reagowania na znaczne zmiany w popycie oraz podaży energii elektrycznej.

Sprawdź więcej: Jaki jest koszt magazynu energii do fotowoltaiki?

Dlatego też już dzisiaj coraz więcej rozwiniętych krajów stawia na budowę magazynów energii, stanowiących wsparcie dla farm fotowoltaicznych, ale także i wiatrowych. przykładem może być Dania, gdzie 20% energii pochodzi z farm wiatrowych i gdzie to właśnie magazyny energii wspierają instalacje w bardzo dużym stopniu. 

Magazyny energii – co na to prawo?

Dotychczas idea dużych inwestycji w magazyny energii była nieco hamowana przez system prawny, który nieco spowalniał inwestycję w ten innowacyjny projekt. Opłaty dystrybucyjne rozliczane podwójnie, obowiązek koncesjonowania systemów o mocy mniejszej niż 10 MW i wiele innych – to sprawiało, że sama definicja magazynów energii nie była do końca jasna.

Zobacz również: Magazyn energii z fotowoltaiką na ile wystarczą?

Na szczęście już teraz nowelizacja prawa energetycznego daje duże nadzieje na to, że instalacje magazynujące energię będą się na terenie Polski pojawiać coraz częściej, co z pewnością wpłynie na dynamiczny wzrost branży OZE w naszym kraju. I nie chodzi tu tylko o duże, skalowalne magazyny energii, ale także o te małe, przydomowe inwestycje finansowane w dużej części z programu Mój Prąd. 

  1. Ogólna ocena:

Dodaj opinie

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.