Praktyki spółki PGE sprawiają, że coraz więcej osób korzystających z fotowoltaiki ma poważne powody do narzekania. Metody stosowane przez tę firmę polegają zwykle na nieuznawaniu reklamacji dotyczących nieprawidłowości w ustawieniach parametrów sieci przesyłowej. Takie postępowanie skutkuje coraz większym niezadowoleniem konsumentów i niechęcią wobec firmy.
Skargi na dostawcę prądu
Dostawca energii PGE coraz częściej jest krytykowany. Negatywne słowa na jego temat wynikają przede wszystkim z nierzadkich wyłączeń falowników. Są one argumentowane tym, że w dni słoneczne w godzinach szczytu występuje przepięcie powyżej granicy 253 V.
Krótkie przepięcia w połączeniu z przestarzałą instalacją sprawiają, że konsumenci coraz częściej mają powody do narzekania na sprawy związane z energią. Zdaniem klientów, dostawca prądu postępuje w nieprofesjonalny sposób i nie potrafi poradzić sobie z zaistniałą sytuacją. Sprawia to, że na PGE napływa coraz więcej skarg.
Czytaj więcej: Jak oszukują sprzedawcy fotowoltaiki i pomp ciepła
Co jest przyczyną takiego stanu rzeczy?
Coraz więcej konsumentów zgłasza do PGE swoje uwagi. Firma ta nie poczuwa się jednak do odpowiedzialności. Usługodawca wskazuje bowiem na fakt, iż koniecznością do zapewnienia ciągłości odbioru energii elektrycznej od wytwórcy z mikroinstalacji jest zachowanie przez strony umowy warunków jej realizacji. PGE sądzi, że niespełnienie wymagań technicznych i nieprawidłowa eksploatacja sieci może skutkować tym, że falowniki będą się wyłączać z bardzo wysoką częstotliwością.
Warto wiedzieć: Fotowoltaika z supermarketu – hit czy kit?
Zdaniem tej firmy, wszystkie mikroinstalacje fotowoltaiczne przyłączone do sieci powinny spełniać normy jakościowe. W przeciwnym razie korzystanie z nich może przynosić niechciane reperkusje. Równocześnie PGE podkreśla, że to inwestor jest odpowiedzialny za optymalną konfigurację falownika.
Opłaty handlowe i nie tylko - najważniejsze informacje
Dużym problemem, na który narzekają osoby korzystające z fotowoltaiki, jest także to, że niektóre firmy, takie jak chociażby Tauron, narzuciły opłatę handlową. O opłacie handlowej klienci dowiedzieli się za sprawą faktur rozliczeniowych. Co prawda, Tauron poinformował, że opłata może zostać zwrócona po złożeniu odpowiedniego wniosku, lecz i tak pozostawiła ona niemały niesmak.
Zobacz również: Fotowoltaika i rachunek za prąd na poziomie 8 tys. zł !!!
Dużym problemem, który zauważa spora część osób, jest również to, że coraz częściej obserwujemy skokowy wzrost kosztów korzystania z energii ze słońca. Wszystkie te problemy sprawiają, że fotowoltaika wzbudza współcześnie coraz większe wątpliwości w społeczeństwie.
